| grudniowym chłodem okryta niczym płaszczem zbliża się ulicą moja najmilsza. kroki stawia powoli, uśmiecha się nieprzytomnie, wiedziona jest podmuchem wiatru jak ostatni spadający liść tej przedłużającej się jesieni. piękna jak lilia. zmysłowa jak ostatni promień zachodzącego słońca. delikatnie kołysze biodrami w takt bicia serca. zabij... zabij... zabij... |
| Komentarze: |
| 19.12.2006 :: 11:28 :: 83.144.102.138 ascot ciagle czekam.W czwartek mam samolot do krany nedzy i zapomnienia. TALK TO ME BOY. |
| 17.12.2006 :: 20:24 :: 217.116.110.187 Ana ...Kochać i być kochanym jest największym szczęściem istnienia... |
| ownlog.com :: Forum :: Wróć |